

studniazobaczyłeś mnie w studni moje oczy rozmywały się w warstwach perspektywy powietrznej a ja próbowałam patrzeć nimi tak ładnie jak laleczka szklanymi ślepiami wszystko na nic bo nie zobaczyłeś we mnie jej- -pięknej i porcelanowej wołałam głosami aniołów, lecz niebiański krzyk-stłumiła woda próbowałam wydostać się ze swojego konturu jednak moja elipsa wepchała mnie z powrotemstudnia
patrzyłeś na mnie pusto a ja byłam wniebowz


....jadlam dzis zupe(slowo malo liryczne)....
odmierzajac czas
w misce usiadla lza splynela po chropowatej powierzchni mojej twarzy nie rozpuscila sie trwala dzielnie jak guma wplatala sie w miazsz zupy polknelam ja lapie rzucone slowa cofam
ja wewnetrzne nie utozsamione z maska przeciez to nie bylam ja kasliwa ironia gryze sama siebie oblizuje sie jednak nie dlatego, ze zupa byla wysmienita
nie lubie zupy
--
[link]
Cheers for the watch mate!
--
--
--
The only thing to fear is fear itself
Previous Page12Next Page